Barwy szczęścia, odcinek 3281: Tak przebiegnie spotkanie Józefiny i Andrzeja! Oszust obrazi ją i zrani do żywego
W 3281 odcinku serialu “Barwy szczęścia” Józefina (Elżbieta Jarosik) postanowi stawić czoło niedawnej, dramatycznej przeszłości i stanąć oko w oko z człowiekiem, przez którego wylądowała na finansowym dnie. Zobaczy się z Andrzejem (Leon Charewicz). Będzie to bardzo nieprzyjemne spotkanie. Z oszusta Zastoi opadnie maska, jaką wcześniej nosił, by uwiarygodnić swoją wymyśloną personę, opracowaną w celu oszukiwania i okradania kobiet. Spod niej wyjrzy gęba zwykłego, ordynarnego chama. Bez wyrzutów sumienia.
„Barwy szczęścia” odcinek 3281 – piątek, 19.12.2025, o godz. 20.05 w TVP2
W 3274. odcinku serialu „Barwy szczęścia” dzień wyprowadzki z rezydencji będzie dla Józefiny pierwszym z reszty jej życia. Do Natalii (Maria Dejmek) i Cezarego (Marcel Opaliński) wprowadzi się z zaledwie dwiema walizkami. Niewielką część, która zostanie jej po sprzedaży osobistych rzeczy – by wcześniej móc spłacać raty kredytu w banku – uzna za niepotrzebny balast.
Józefina w żałobie w 3281 odcinku “Barw szczęścia”
W 3281. odcinku serialu “Barwy szczęścia” Józefina pojedzie z Cezarym i Natalią do notariusza, by podpisać umowę sprzedaży stadniny, ubrana w czerń. A na głowę założy czarny toczek z woalką. Będzie wyglądać jak wdowa wybierająca się na pogrzeb miłości swojego życia. Będzie nią ukochana stadnina. Przed wyjściem z domu Dżo zapowie, że tego dnia pogrzebie dotychczasowe życie.
Aresztowany Andrzej pokaże, jakim jest chamem w 3281 odcinku “Barw szczęścia”
Po podpisaniu umowy sprzedaży stadniny u notariusza, w 3281. odcinku serialu “Barwy szczęścia” Józefina podejmie śmiałą decyzję. Zechce zobaczyć się z aresztowanym Andrzejem. Wreszcie stanąć twarzą w twarz z potworem, przez którego właśnie tego dnia ostatecznie utraci ukochane miejsce. Najpierw jednak zdejmie żałobny strój, by za bardzo nie triumfował.
Ale jeśli myślała, że od czasu okrutnego oszukania jej – bezwzględnego wykorzystania jej uczuć – i okradzenia zagnieździły się w nim jakiekolwiek wyrzuty sumienia, to bardzo się rozczaruje.
– Proszę, kogo moje piękne oczy widzą… Byłem pewien, że zatęsknisz… – takie bezczelne słowa wyjdą z jego kłamliwych ust na jej widok.
– Ty podły draniu!
– Powiedziałbym, żebyś przestała się złościć, bo złość piękności szkodzi… ale w twoim wypadku trochę już za późno… – wysyczy Andrzej.
I tak pokaże kim jest naprawdę. Maska pełnego galanterii bawidamka, szermującego pięknymi słówkami i nieskazitelnymi manierami skrywała cały czas zwykłego, pospolitego chama…
– Jesteś gorszy, niż mogłam sobie wyobrazić! – Rawiczowa nie zniży się do jego poziomu i nie odpłaci się chamstwem za chamstwo.






