M jak miłość, odcinek 1891: Jakub weźmie Kasię do lekarza. Mariusz da jej za to popalić i zapowie, że zabije Karskiego – ZDJĘCIA

W 1891. odcinku serialu „M jak miłość” Kasia (Paulina Lasota) spotka się z Jakubem (Krzysztof Kwiatkowski) u notariusza. Nagle poczuje silny ból, więc pozwoli się zawieźć do lekarza. Kiedy Mariusz (Mateusz Mosiewicz) się o tym dowie, wpadnie w szał zazdrości, jakiego Kasia u niego nigdy dotąd nie widziała. Będzie przerażona, a on jeszcze doda, że gotów jest zabić Kubę!

„M jak miłość” odcinek 1891 – poniedziałek, 24.11.2025, o godz. 20.55 w TVP2

Kłamstwo Kasi na temat ojcostwa dziecka jej i Jakuba będzie miało w serialu „M jak miłość” krótkie nogi. Ale zanim prawda wyjdzie na jaw, Jakub będzie wierzył byłej żonie. I służył pomocą, kiedy będzie tego potrzebowała.

Jakub zabierze Kasię do lekarza w 1891. odcinku serialu „M jak miłość”

W 1891. odcinku serialu „M jak miłość” relacje Jakuba z Martyną (Magdalena Turczeniewicz) staną się napięte. Wszystko przez to, że będzie mu się narzucała wieczorem w dzień wesela Kamy (Michalina Sosna) i Marcina (Mikołaj Roznerski). Choć nie on zawinił, to on będzie się starał je naprostować, ale Wysocka nie będzie nawet chciała z nim rozmawiać. Tego samego dnia, kiedy lekarka znowu nie przyjmie od niego kwiatów, Kuba spotka się z Kasią u notariusza. Ta sytuacja też nie przebiegnie tak, jak będzie zakładał. Była żona nagle poczuje się gorzej – silny ból odbierze jej oddech.

– Co się dzieje?! – zapyta przejęty Karski.

– Nie mam pojęcia, skurcze… – wydusi zbolała Kasia.

Jakub rzuci wszystko i szybko zawiezie ją do lekarza.

M jak miłość. Jakub znów spotka Kasię. Mateusz dowie się o niechcianej ciąży

Mariusz powie Kasi, że zabije Jakuba w 1891. odcinku serialu „M jak miłość”

W 1891. odcinku serialu „M jak miłość” zakochany w Kasi Mariusz okaże się zazdrosny – na granicy toksycznej, niebezpiecznej zazdrości. Nie będzie w stanie znieść tego, że ukochana pozwoliła Jakubowi zawieźć się do lekarza…

– Nie mogę pogodzić się z tym, że to właśnie Jakub dziś był przy tobie, że ci pomagał, że się tobą zajmował… Tak, jestem o niego zazdrosny!

Potem Sanocki powie coś, co zmrozi ciężarną Kasię:

– I jak pomyślę, że to on mógłby być ojcem dziecka, to krew mnie zalewa! Gdyby zbliżył się do ciebie… byłbym chyba w stanie go zabić!

Widząc, jak złe wrażenie zrobiły na niej jego słowa, Mariusz postara się je zatrzeć paplaniną, mającą ją zapewnić o jego uczuciu:

– Boże, Kasiu, ja… tak bardzo cię kocham! Do szaleństwa, wiesz?… Wiem, trochę mnie poniosło, ale to dlatego, że tak się o ciebie martwię, o ciebie i o nasze dziecko… Nie gniewaj się…

Czy po Kasi atak Sanockiego spłynie jak po kaczce? Czy da jej do myślenia…?

Back to top button

Adblock Detected

DISABLE ADBLOCK TO VIEW THIS CONTENT!