M jak miłość, odcinek 1899: Odmieniona Magda z Andrzejem pożegnają siedlisko. To koniec historii Budzyńskich – ZDJĘCIA
To będą ostatnie momenty Magdy (Anna Mucha) i Andrzeja (Krystian Wieczorek) w siedlisku w 1899 odcinku “M jak miłość”! Piękne chwile Budzyńskich w ich ukochanym zakątku w Grabinie przepadną! To już koniec wspólnej historii Magdy, która przez jakiś czas prowadziła pensjonat dla gości, ale niestety z czasem wyszło na jaw, że mały biznes jest kompletnie nierentowny. Mało tego, Magda została uwikłana w koszmarną sprawę defraudacji pieniędzy. W 1899 odcinku “M jak miłość” z dumą, odmieniona i gotowa, pożegna ukochane siedlisko. Zobacz ZDJĘCIA.
W 1899 odcinku “M jak miłość” Magda i Andrzej pożegnają się z siedliskiem. Przeżyli tam piękne chwile, ale ostatecznie wyszło na jaw, że Budzyńska wraca do pracy w kancelarii w Warszawie, a dochody z prowadzenia małego pensjonatu były za niskie, by utrzymać posiadłość. To Andrzej wystawił ofertę sprzedaży, co zauważył Bartek (Arkadiusz Smoleński). Ogrodnik połączył fakty, uznał, że to idealna okazja dla niego i Doroty (Iwona Rejzner), by stać się nowymi właścicielami siedliska w Grabinie. Kawecka stwierdziła przecież, że uważa sprzedaż rezydencji za błąd i nie chce wynosić się z Grabiny.
Już w 1899 odcinku “M jak miłość”, czyli ostatnim w 2025 r., widzowie zobaczą pożegnanie Budzyńskich z siedliskiem. Bartek z Dorotą powoli zadomowią się w nowym miejscu. Urządzą małe spotkanie dla bliskich, a w pięknym ogrodzie pojawi się m.in. Jagoda (Katarzyna Kołeczek) z Tadziem (Bartłomiej Nowosielski). Budzyńscy z rozczuleniem spojrzą na siedlisko, przekonani jednak, że trafia w dobre ręce dobrych ludzi. Tym bardziej, że Magda nie miała ostatnio łatwego czasu. Wylądowała w areszcie, skąd wyszła zwycięsko. Odmieniona, w zwiewnej sukience i z ciepłym uśmiechem na ustach, będzie żegnała się z siedliskiem.
Ostatnie chwile Magdy i Andrzeja w siedlisku w 1899 odcinku “M jak miłość”
– Już dałam Dorocie klucze, jest taka szczęśliwa – powie Magda. – Tylko ja mam tyle wspomnień związanych z tym miejscem, byłam taka szczęśliwa. Jak z Nadią sadziłyśmy maliny, z Maćkiem, z tobą… Każde miejsce tutaj mi się z czymś kojarzy – wyzna Budzyńska.
– Mnie też nie jest łatwo to zostawiać – przyzna Andrzej.
– No nic, nieważne gdzie, ważne, że razem – uzna Magda. – Może to jest dobry moment, by wyjść po angielsku, co ty na to? Niech mają swój dom, swoich gości, swoje życie – zaproponuje Magda i razem z mężem faktycznie znikną z siedliska po cichu. Oddalą się, by budować swoją przyszłość w Warszawie, gdzie od dawna mają mieszkanie.
– Ja myślę, że to jest bardzo dobry moment, by może ostatni raz, nad rzeką… – zaproponuje Andrzej i tym sposobem ich historia w siedlisku dobiegnie końca.




